#4 Przecież każdy zasługuje na chwilę zapomnienia.. ;)


Nie będę kłamać, nie jestem ani znawczynią, ani żadną fanką alkoholowych trunków. Czas zabaw i imprez jest dla mnie przeszłością. Przyznam, że chciałam napisać 'póki co', ale tak naprawdę jakoś za tym nie tęsknie. Fakt, po klubach mogłam chodzić co weekend - ale nie po to, aby się upić, a po prostu z chęci wytańczenia się, spotkania ze znajomymi.

Jakiś czas temu, załamana koleżanka wpadła do mnie z butelką wódki. Jako, że nie przepadam za piciem czystej wódki, a ona doskonale o tym wiedziała (choć chyba jakąś iskierkę nadziei miała) w zanadrzu miała... likier. :) I teraz może to być dla was śmieszne, ale prawda jest taka, że gdzieś tam widziałam, gdzieś tam o uszy mi się obiło, ale nigdy go nie spróbowałam! Więc... dałam się namówić. :)

Mimo, że wyróżniają tym, że są ogromnie słodkie jest to napój o naprawdę wysokiej procentowej wartości alkoholu! Co najlepsze - to nie jest likier i już. Albo 2-3 smaki likieru. Smaków/odmian/odsłon jest wiele. Owocowe, ziołowe lub korzenne posmaki w jajecznym Avocato, migdałowego Amaretto, ziołowej Becherovki czy pomarańczowego Blue Curacao. Od samego pisania/czytania kręci się w głowie.. :)

A Ty? Lubisz? A może coś polecisz? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz